25 sierpnia 2017 12:00

Belle & Sebastian i historia z zaginionym perkusistą

Niewiele brakowało aby zespół Belle & Sebastian został zmuszony odwołać swój koncert, ponieważ zdali sobie sprawę, że perkusista Richard Colburn został w innym amerykańskim stanie...

[img:1]

Formacja ze Szkocji, która aktualnie prowadzi trasę koncertową po USA, była w drodze do stanu Minnesota gdzie zaplanowane było ich kolejne sceniczne show. Po przyjeździe na miejsce nagle koledzy z zespołu spostrzegli, że brakuje jednego członka załogi – perkusisty – Richarda. Po zebraniu dokładnych informacji na temat tego, gdzie obecnie przebywa nierozgarnięty muzyk, okazało się że właśnie spaceruje po sklepie Walmart w Dakocie Północnej. Muzycy byli więc oddaleni od siebie o jakieś 364 mile (6h drogi samochodem).

Lider grupy w reakcji na zaistniałą sytuację opublikował na swoim Twitterze post o treści: "Cholera, zostawiliśmy Richarda w Północnej Dakocie. Czy ktoś chce być bohaterem i przywieźć go jakoś do St. Paul w Minnesocie? Koncert zostaje zawieszony"

Cała sytuacja mogła zaistnieć tylko dlatego, że wszyscy członkowie zespołu podróżujący w autokarze podczas ruszania w drogę położyli się spać, przez co nie zwrócili uwagi na brak jednego członka załogi. Ten musiał radzić sobie w Dakocie bez telefonu i dowodu tożsamości.

Na całe szczęście odnalazł się fan, który osobiście przetransportował Calburna z Dakoty Północnej do Minnesoty. Koncert zespołu Belle & Sebastian został uratowany a muzycy podziękowali za pośrednictwem mediów społecznościowych fanom za błyskawiczną reakcję i pomoc.

 

reklama
Copyright © INFOMUSIC 2017